stało się.
Starzy się rozwiedli. Piszę ja, dziecko ich jedyne (tak, JEDYNE dziecko ICH i NIE MA innego!). Mam trochę traumy pourazowej, ale czego można było się spodziewać po nieogrzewanym mieszkaniu bez ciepłej wody, która w dodatku zamarzła? Sęk w tym, że piszę za potrzebami matczynymi, albo i potrzebami w ogóle. Jedna: szukamy noclegu w Lublinie. Od [...]
zrobiliśmy to.
tak, zrobiliśmy to. pewnie czujecie się jak wtedy, gdy umierala niewolnica Izaura albo gdy superman zostal zmiazdzony kryptonitem albo kiedy sweter, ktorego nie znosiliscie, zniszczyl sie w praniu, i mama nie kazala wam go więcej wkladać… no to co przygotowani na szok? dogadaliśmy się. on bierze obrazek z dziewczyną wyspiańskiego, który mial uczulenie na farby [...]