on nazywa się Maurycy.

On to nasz kot. mój kot. a skrzaty mają miód w łupince od orzecha pod choinką! a Maped dziś zrobił obiad, i sok marchewkowy…

a tu wycinek z wczorajszej rozmowy mojej z nim:


M: nie możemy pracować razem, bo za bardzo nas pochłaniają nieistotne bzdury.

P: Uważam, że to nieprawda.

M: Prawda.

P: nie.

M: tak.

nie.

tak.

nie. tak. nie. tak. (…)

M: a co tak?

P: nie pamiętam.

ps. uwaga. zadawanie pytań może powodować odpowiedzi.


About this entry