on nazywa się Maurycy.
On to nasz kot. mój kot. a skrzaty mają miód w łupince od orzecha pod choinką! a Maped dziś zrobił obiad, i sok marchewkowy…
a tu wycinek z wczorajszej rozmowy mojej z nim:
M: nie możemy pracować razem, bo za bardzo nas pochłaniają nieistotne bzdury.
P: Uważam, że to nieprawda.
M: Prawda.
P: nie.
M: tak.
nie.
tak.
nie. tak. nie. tak. (…)
M: a co tak?
P: nie pamiętam.
ps. uwaga. zadawanie pytań może powodować odpowiedzi.
About this entry
You’re currently reading “on nazywa się Maurycy.,” an entry on I tak się nigdy nie dogadamy...
- Opublikowano:
- 6 Styczeń 2010 / 3:40 pm
- Kategoria:
- Aktualności, Informacje o wydarzeniach, przecieki
- Tagi:
No comments yet
Jump to comment form | rss komentarzy [?] | trackback uri [?]