zrobiliśmy to.

tak, zrobiliśmy to.

pewnie czujecie się jak wtedy, gdy umierala niewolnica Izaura

albo gdy superman zostal zmiazdzony kryptonitem

albo kiedy sweter, ktorego nie znosiliscie, zniszczyl sie  w praniu, i mama nie kazala wam go więcej wkladać…

no to co

przygotowani

na szok?

dogadaliśmy się.

on bierze obrazek z dziewczyną wyspiańskiego, który mial uczulenie na farby olejne (a kto nie mial?)

ja biorę zbalkonowy aloes i zzapiecne lustro.

nie wracajmy do tego.

[kondolencje przyjmujemy wylącznie na blogu.]


About this entry